W poprzednim wpisie pisałem o tym, dla kogo jest rekrutacja z Ukrainy. Dla przypomnienia – jest to dobre rozwiązanie, które uzupełnia procesy rekrutacyjne prowadzone lokalnie, ale należy się do niego odpowiednio przygotować. Oto 6 rzeczy, które warto zrobić, by sprowadzanie pracowników z Ukrainy przebiegło pomyślnie.

 

Niech wszyscy w organizacji będą za!

Zatrudnienie obcokrajowca jest często dużą nowością w firmie, szczególnie jeśli mowa o firmie małej, w której wszyscy pracownicy są Polakami. Choć nasze doświadczenia pokazują, że specjaliści zza granicy są witani w firmach z otwartymi rękami, warto mieć poparcie tego pomysłu nie tylko od zarządu, ale i od pozostałych pracowników. Pozwoli to na sprawne przeprowadzenie procesu rekrutacyjnego i szybszą aklimatyzację nowego pracownika.

 

Włącz rekrutację zza granicy w swoją strategię!

Jeśli myślisz poważnie o rekrutacji z Ukrainy, warto wpisać ją w strategię rekrutacyjną i/lub plan zatrudnienia. I to wpisać dosłownie, np. w postaci formuły „zatrudniamy 5% pracowników zza granicy” lub „do każdego 6 – osobowego zespołu zatrudniamy przynajmniej jedną osobę zza granicy”.

Dlaczego tak? Nasze doświadczenie pokazuje, że choć rekrutacja z Ukrainy jest odbierana jako dobry pomysł, to w praktyce często okazuje się, że pracownicy z Polski są preferowani w stosunku do pracowników zza granicy. Ostatecznie więc pomimo dużej puli kandydatów z Ukrainy w procesach, zatrudniani są wyłącznie Polacy. Jasne zdefiniowanie odsetka pożądanych pracowników zza granicy oraz przypisanie ich do konkretnych stanowisk lub projektów pozwala na efektywne wykorzystanie tego kanału.

 

Przygotuj angielskojęzyczne środowisko pracy!

Rzecz warta podkreślenia – specjaliści IT z Ukrainy z reguły znają bardzo dobrze angielski, ale prawie w ogóle nie znają polskiego (nawet Ci z rejonu przygranicznego). Aby wykorzystać maksymalnie ich umiejętności, warto zadbać o to, by zespół, do którego dołączą komunikował się w języku angielskim i także w tym języku prowadził dokumentację projektową. Nie jest to problem w dużych, międzynarodowych korporacjach, jednak w mniejszych firmach zmiana oficjalnego języka komunikacji nawet w jednym zespole wiążę się z dużym nakładem pracy i warto ją przygotować wcześniej.

 

Stwórz proces rekrutacji, który można przeprowadzić zdalnie!

Procedura wizowa dla pracownika zza granicy jest prosta, ale może zająć dużo czasu. Oficjalnie wyrobienie wizy powinno zająć ok. 2 tygodni, jednak w przypadku wzmożonego ruchu w konsulatach może potrwać nawet do 2 miesięcy. Ponadto przyjazd obywatela Ukrainy najpierw na rozmowę kwalifikacyjną, a następnie w celu rozpoczęcia pracy wymaga uzyskania dwóch osobnych wiz. W skrajnych przypadkach może to zatem wydłużyć proces rekrutacji oraz relokacji do 4-5 miesięcy.

Skutecznym rozwiązaniem tego problemu jest przeprowadzenie rozmów kwalifikacyjnych w całości zdalnie. Wiele firm uważa jednak, że rozmowy przez Skype’a i telefon nie dają tak dobrego obrazu kandydata jak spotkania face-to-face. Dlatego często uzupełniają swój proces rekrutacyjny o dodatkowy etap, mający na celu dodatkową weryfikację kandydata. Innym rozwiązaniem jest zebranie puli kandydatów i zorganizowanie z nimi spotkania rekrutacyjnego na Ukrainie.

 

Zapewnij pakiet relokacyjny

Firmy, które rekrutację pracowników zza granicy traktują jako element swojej strategii, niemal zawsze oferują pakiet relokacyjny. Stosowane są zasadniczo dwa podejścia:

  • Jednorazowe wypłacenie tzw. welcome bonus, będącego pewną sumą pieniędzy, z której nowy pracownik ma pokryć koszty przeprowadzki do Polski. Najczęściej jest to kwota nieprzekraczająca jednego miesięcznego wynagrodzenia pracownika.
  • Pokrycie kosztów relokacji, które może obejmować elementy takie jak: opłaty związane w uzyskaniem wizy i pozwolenia na pracę, bilety lotnicze, prowizję biura nieruchomości w Polsce, kaucję za mieszkanie, a nawet pierwszy czynsz.

Pakiet relokacyjny jest rzeczą, o którą specjaliści ze wschodu pytają szczególnie często. Warto więc zabezpieczyć dodatkowy budżet na jego przygotowanie.

Należy też pamiętać, że często ważniejsze niż wysokość pakietu relokacyjnego jest szczere zainteresowanie oraz troska o sprowadzanego pracownika. W końcu przeprowadzka do innego kraju to duże wyzwanie i warto mieć wsparcie na miejscu, prawda?

 

Zapoznaj się z procedurą wizową!

Procedura uzyskiwania wizy pracowniczej, a następnie długoterminowego pozwolenia na pracę często budzi u pracowników z Ukrainy obawy. Warto zatem zapoznać się z procedurą wizową, a przynajmniej znać jej podstawowe kroki, tj.:

  • rejestracja oświadczenia o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca, które uprawnia przyszłego pracownika o staranie się o wizę pracowniczą na okres 6 miesięcy (wiza Schengen typu D)
  • sprowadzenie pracownika na okres pół roku w ramach oświadczenia o zamiarze zatrudnienia
  • aplikowanie o pozwolenie długoterminowe (tzw. niebieską kartę) już po przyjeździe pracownika do Polski

W tych trzech krokach można sprowadzić pracowników do Polski. Proces relokacji można przeprowadzić przy wsparciu wewnętrznego działu HR, jednak z uwagi na konieczność kilku wizyt w urzędach często bardziej opłaca się go zlecić swojej agencji rekrutacyjnej. Humeo świadczy takie usługi swoim klientom, a dzięki dobrej znajomości niuansów procedury jesteśmy w stanie sprowadzić pracowników szybko nawet w okresie wzmożonego ruchu w polskich konsulatach.

O AUTORZE

 

Mateusz Macha

CEO oraz rekruter IT w Humeo Recruitment. Pasjonuje się nowymi technologiami i uwielbia o nich rozmawiać z programistami. W Humeo, oprócz rekrutacji odpowiada za relacje z klientami oraz rozwój firmy.

Skontaktuj się z nami

Wyślijwyczyść pola formularza